Category Archives: inne

Têt Giermek – Kwiaty Noworoczne

Dzięki Wietnamczykom mamy trochę Kultury Lingnan w Polsce. Czyż nie?

Pochwalę się: miałem zaszczyt pomagać  przy rozcinaniu wstążeczek na tych ślicznych noworocznych meihua-like drzewkach („Đầu”??) – kosztują po 400zł za sztukę, więc tym bardziej dziękuję BGSS za okazane zaufanie :>

mają słabość do kwiatów..

Little Devil trapped between.. 2 Têt Trees! ;]

Ngondeg

Dodaj komentarz

Filed under inne

Zaojun jest niby nieprzekupny..

ALE :) nigdy nie zawadzi mu zostawić czegoś na ołtarzyku. Z drugiej strony zawsze coś na nim jest i szczerze mówiąc nawet nie jestem pewien, czy pojawiło się dziś coś ekstra. Może kwiaty są świeże? Czy to bardziej kwestia intencji? Szefowa Son Nam potwierdziła w każdym razie, że Wietnamczycy też obchodzą jego święto 23 dnia 12 miesiąca kalendarza rolniczego :)

Ngondeg

Dodaj komentarz

Filed under inne

ta jest nasza

Siekierkowska Pustułka. Jacek, dla wygody dalej zwany Kickboxerem, jest nią tak zafascynowany (ostatnio widziałem jak rzucił łuk i pobiegł za nią za wał aż na terytorium pneumatyków) że w końcu przyniósł poważniejszy sprzęt i zrobił profesjonalne fotki:

Piękna! Nie zdziwiłbym się gdyby w duchu nazywał ją Misun ;>

autor zdjęć

Ngondeg

 

3 Komentarze

Filed under inne

birth of a dumpling

Gdy żelazna klamra surowy pieróg ściska, pawianom ślina cieknie z pyska..

–  bułgarska pieśń ludowa

Zakładając, że są to pierogi bez mięsa, naturalnie, a nie zawsze tak jest niestety. Mój ostatni filmik z procesu tworzenia huajuan spodobał się szefowej Meiyuan na tyle, że schwyciła mnie za frak, uniosła, aż mi nóżki zawisły w powietrzu, i rzekła: – słuchaj, you multitalented baboon, nagrasz mi film o robieniu pierogów. Pokaże się ludziom. Więc znów musiałem sięgnąć po bogaty zasób wiedzy filmowej nabytej na Siekierkach i nakręciłem. Żałuję tylko, że Jarzyna nie robił oświetlenia ;]

Żarty na bok, ale naprawdę panie znają się na rzeczy. Patrzyłem i słuchałem z ciekawością co mówią. Nauczyłem się trochę grypsery (醒面,剂子 – check it) i zaobserwowałem nawet kilka różnic w stosunku do tego, co już widziałem – Dongbejki mają n.p. jakby inne shoufa (praca rąk  w kung-fu;) formujące kształt pierożka – a może w każdym domu jest inaczej? Na marginesie, nieprzyzwyczajony do aż tak transparentnej przezroczystości przekazu zaproponowałem, że może -wzorem wielkich mistrzów sztuk wojennych- zamącimy trochę z tym procesem, co by się jaki huai tudi  za dużo nie nauczył. – nie ma potrzeby! Usłyszałem. OK. Z drugiej strony wyrobu farszu ni mieszania ciasta na filmiku nie zobaczysz :)

Po nagraniu ostatniej sceny powiedziałem aaaand cut! i odłożyłem smartfao, coby się dobrać do moich cukiniowych pierożków, ale nie tak szybkooooo, nieeee.. Pani Producent zażądała ponownego ujęcia (take two) tym razem z nałożoną pecynką lajiao na talerzyk. – czerwone będzie ładniej wyglądać. Lubię Meiyuan :)

Ngondeg

Dodaj komentarz

Filed under inne, żarcie i picie

XÔI CHIÊN TRỨNG z „3T”

Znaczy się tak ja (znany wietnamista) bym nazwał to danie, gdybym musiał :] Z Banh Mi 3T jest o tyle zabawnie, że nie możemy się zgrać. Niemal zawsze nie ma tego, co chcę, z drugiej strony często jak już jest, to nie mam akurat na to ochoty. Ostatnio słyszałem jak szefowa coś mruczała do pracownic wspominając z szelmowskim uśmiechem „tofu” po tym jak zamówiłem bubble tea. Zakładam, że padło zdanie „cały czas zawraca dupę o to tofu, a teraz mu się nagle herbaty zachciało” :p Mimochodem wspomnę, że NATURALNIE wulong już się skończył tego dnia i musiałem wziąć czarną. Z czarnymi „perełkami” z tapioki i z czymś jeszcze.. Nie pamiętam, ale to coś jeszcze musiało być delikatesem nie lada, bo cała bubble tea kosztowała mnie 15 zeta.. PIĘT-NAŚ-CIE! Jestem frajerem. Przynajmniej szefowa osobiście przygotowała tę ambrozję (a, już pamiętam! ów dodatek, to sok orzechowy) więc może jest w tym jakaś wartość dodana ;) Było minęło (zresztą smakowo ok). Dziś po kawie u Bułgarki poszedłem do 3T wziąć nuomi z jajkiem na wynos, jako że planowałem zgłodnieć dopiero na Siekierkach. O dziwo był :) Nie jadłem tego pierwszy raz. Bardzo lubię jajko jako substytut char siu i muszę przyznać z bólem serca, że ryż kleisty (nuomi/xoi) mają smaczniejszy niż Ciocia Nhat na ulicy.. Dziś nawet wykonałem trochę pracy misyjnej w barze udzielając światłych wskazówek niezdecydowanej pani Polce, która ostatecznie też wzięła xoi chien trung poza bagietką. Aj prałd 😊

Zeżarłem z prawdziwą przyjemnością! Ten ogóreczek i paski marchewki, ach! Tylko spod palców Czamek mógł wyjść posiłek tyleż prosty, co smakowity! Mi za to całkiem przyzwoicie spod palców wychodziła cięciwa (chłe chłe) i nawet silnie wiejący wiatr nie wpływał za bardzo na lot smukłych linkboyów. Dodajmy, że na dystansie 25 m, więc dosyć krótkim. Pustułka dzięki tym warunkom mniej niż zazwyczaj trzepotała skrzydłami :)

Wszystko było dobrze dopóki Rodor nie zaczął bombardować znienacka zdjęciami wiewiórek przez Kakao Talk :O

Weszły mi do głowy, a czyż sam Brady Ellison nie mówił, że nie wolno myśleć o wiewiórkach oddając strzał!!?

No przecież nie są za twarde, czy że celuję zbyt w lewo.. ;]

Ngondeg

 

3 Komentarze

Filed under inne

SKRA latem 1967 (i teraz)

KrzysT natknął się na archiwalną fotkę „Skry” na pewnej fejsbukowej grupie i mi podesłał – thx! :)

Kul, nie? Domki kempingowe w super dobrym stanie, stanowiska młociarzy na północnym boisku nie ma – raczej w gałę grali, żużel w „dołku” miast asfaltu, obecne boisko do rugby jeszcze jako pomocnicze lekkoatletyczne. O tym, że nie widać tnącego po skosie ziemię Skry przebicia od Żwirki do Krzyckiego nie ma co mówić, bo to w późnych latach ’80 się stało.. W pierwszej chwili pomyślałem więc, że to muszą być lata ’70, ale po jakimś czasie spojrzałem jeszcze raz na tę fotkę i zabrakło mi Pomnika Lotnika, a ten stanął na rondzie we wrześniu 1967 roku, przecież. Zatem musiało być zrobione wcześniej.  I było. Wykonano je 02-06-1967. Tu źródło  z lepszą jakością zdjęcia. Pomyśleć, że KO był wtedy rocznym bobaskiem :)) W ostatni dzień 2019 roku przeszedłem się na Skrę i zrobiłem kilka zdjęć (choć nie lotniczych;) – coraz bardziej przypomina ruiny Puma Punku.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Ngondeg

Dodaj komentarz

Filed under inne, kultura fizyczna