Tag Archives: Targowisko Bakalarska

practice with oneam

Przez moment myślałem, że to jakiś wywodzący się z dawnej Czampy instrument muzyczny i maczuga w jednym, ale chyba jednak chodzi o wietnamski zespół pieśni i tańca – One AM ;)

20:30-warsztat kamasutry (prow. AA;)

Podoba mi się, że wietnamska instruktorka fitness wygląda niczym liderka ruchu religijnego / doradca finansowy. Gdyby miała golfik i czapeczkę wyglądałaby może jak asystentka Saxona w Wejsćiu ;)

Żartuję. Zapewne jest świetna w tym, co robi. Darmowe zajęcia spoko. Tak tylko informuję.

Przy okazji: sklep Asia Market się poszerzył -i to znacznie!- przez połknięcie sąsiadującego salonu kosmetycznego. Tego bardzo gaoji. Chyba Home Spa, o ile dobrze pamiętam.. Wygodnie tam się teraz kręcić. Cenowo dupy nie urywa i przegrywa w tej konkurencji z Boginią Gua Susu po drugiej stronie ulicy ALE ma bezsprzecznie lepszej jakości owoce i świeższą zieleninę. No i dalej sajgonki zawija na miejscu miła pani!

Ngondeg

P.S.

Te owoce, to pięta achillesowa Hue Phien. Dziś spotkałem na bazarze znajomą i okazuje się, że miała podobne doświadczenia z reklamacją zepsutego duriana, co ja z zepsutym ananasem. Nie mogę tego pojąć, bo Bogini Gua Susu jest zazwyczaj kochana.

Dodaj komentarz

Filed under inne, kultura fizyczna

Jedzenie z Czung Bo w Alei S

Wreszcie jakaś odmiana! Okazało się, że barek prowadzony przez Baronicę serwuje dania ze środkowej części Wietnamu – Trung Bộ, jako że i ona stamtąd pochodzi :) Wietnam dzieli się na trzy regiony/krainy: północną, środkową i południową, tak na marginesie. Correct me if I’m wrong, ale mam wrażenie, że większość polskich Wietnamczyków pochodzi z północy kraju i choć czasem jakieś danie (np. bun bo Nam Bo – makaron ryżowy z wołowiną na modłę Nam Bo, czy bun bo [z] Hue) się przebije do menu, to jednak generalnie jesteśmy wyeksponowani na północną kulturę kulinarną Wietnamu. Oczywiście to tylko -jak napisałem- wrażenie. Nie znam języka, nie mam wietnamskich przyjaciół. Czasem przeczytam jakiś artykuł na necie, czasem pogadam pidżinem i językiem migowym z kimś na Bakalao, czy coś przełożę z jako takiej znajomości Chin, co też może prowadzić do błędnych interpretacji btw, so u know..

zupa z wołowiną

W każdym razie, skoro poprzedniego dnia B. pokazała mi na telefonie nowe danie, które oferuje, a dziś oprowadzałem akurat mięsożernego kolegę, to namówiłem go do degustacji, by -nie ukrywam- podlizać się Baronicy, w nadziei że może w końcu zrobi dla mnie tę kuguę, co mi kiedyś obiecała ;p

widok na świętą topolę Alei S

Tak więc skosztował i o dziwo chwalił bardzo, a wybredny jest. Mięso uchwycone idealnie. Miękkie, lecz nie „paziaja” (takiego użył terminu) i ponoć lekko tłustawe, ale nie w złym tego słowa znaczeniu -bardziej jakby z „poślizgiem”, więc może z części graniczącej ze stawem czy coś (?) Domowe jedzenie. Koszt 15 zł. W cenie wliczone są dwie kajzerki, co przybliża tę ofertę gustom bułgarskim i powoli jakbym zaczynał widzieć tam coraz więcej niewietnamskich klientów, choć dalej są to głównie bazarowi handlarze. To jest barek przede wszystkim nastawiony na nich. Jakby ktoś chciał zmienić te proporcje na korzyść bazarowych klientów, to przypominam, że Baronica serwuje jedzenie w Alei S tuż za cukiernią Tien Hoa.

Teraz sobie uświadomiłem, że nie opisałem jeszcze jej zarąbistych naleśników (bánh xèo) :/

Ngondeg

3 Komentarze

Filed under żarcie i picie

xôi đậu đen

Yes, new kind of xôi.. :)

pimped ;)

Nie ma jak konsumpcja dań własnej kompozycji na Skwerku. Skwerek jest nowym Dziedzińcem Sułtana Kordoby, if u know what I mean :)

Ngondeg

2 Komentarze

Filed under żarcie i picie

Chị Hà vs Anh KO

So now it’s personal..

Niezwykle popularny plakat tai chi został zasłonięty przez reklamę naleśników Cioci Ha!

Co ciekawe sama użyła tytułu chị czyli „starsza siostra” (słodkie:) zatem technicznie mamy tu do czynienia z 何姐 :]

Ngondeg

P.S. na filmie tego nie ma, ale KO podszedł do tej kartki i wycedził przez zęby: ja taki telefol do twoja..

Dodaj komentarz

Filed under inne

Tofu Fighter

Zwróciliśmy uwagę pani, że -skoro już ma tak zarąbistą koszulkę- mogłaby sprzedawać dania z tofu zamiast viet mortadeli, co ją rozbawiło :]

Było to preludium do naszej wyprawy na festiwal, na którym odwiedziliśmy m.in. stoisko.. Asian Town Bakalarska ;p

Ngondeg

Dodaj komentarz

Filed under inne

Ciocia Hà wydała rozkaz: zrób mi quảng cáo na fejsbuku!

Powiedz, że ja teraz tu!

stoiska Cioci Ha i Nhat

Tu meaning na terenie bazaru tuż za bramą główną. Tam obmierzłe włoskie/włochate/włoszczyźniane urzędasy i inne strażniki miejskie wygnały Czamki wózkowe, które do niedawna handlowały sobie spokojnie na chodniku ulicy Bakalarskiej.

nowa miejscówka

Nie mam konta na fejsbuku, ale wiedzcie, że jeśli chcecie kupić banh cuon, banh gio, quay, che i co tam jeszcze z ulicznych przysmaków Bakalao, to ciocie Ha, Nhat oraz Czamka Węzełkowa i Czamowie od kawy mrożonej (ja akurat polecam w tej materii głębiej położoną Czerwoną Baronicę) powinny stacjonować właśnie tam. W pierwszych dniach wygnania można je było spotkać w drugiej bramie, przy Tamara Nails lub przycupnięte tuż przy spożywczaku Thang Ngan, czy hurtowni Maiwell, ale now it’s final – będą w bramie głównej.

dawna miejscówka pusta

Zamiast Czamek postawili donice. Nie wiem, czy to dzielnica, czy władze bazaru, ale kumbwa.. To nie jest nic dobrego. Zrobią kolejny srokdałn, albo jakieś „ważniejsze” święto państwowe przyjdzie, kiedy bazar będzie zamknięty i dupa – nie kupisz już xôi za 8 zeta, co najwyżej za 16 w 3T, a i to jak Raven i rolniczy kalendarz Vietów pozwoli – fuck off!!! Wydech.. Trzeba zachować spokój. Zatem zakończę wpis pozytywnie :)

Xôi i quay są od Nhat. Kuguę kupiłem u Bogini Gua Susu i zrobiłem w mleku kokosowym. Dobri! Wspierajcie Czamki uliczne! Spread the news!

Peace!

Ngondeg

3 Komentarze

Filed under inne, żarcie i picie