Tag Archives: łuk klasyczny

mix 24

E, tytuł nie ma żadnego głębszego znaczenia. Po prostu skleiłem parę klipów, a że paru starych łuczników (-czek) było i paru nowych, to wrzucam :]

Najważniejsze, że Szamanka Niszan wykradła duszę Jacka z krainy Yan Wanga i już strzela, jak gdyby nic (Jacek znaczy się:)

Ngondeg

7 Komentarzy

Filed under łucznictwo

B.E.S.T.

Bardzo dobrze, klarownie, zrobiona szkoleniówka dla początkujących w łucznictwie. Kurcze, jak żałuję, że nikt mi nie zabrał łuku na początku, nie dał paska, potem gumki, potem atrapy, na koniec nie kazał tłuc z 2m, 5 i tak dalej.. (na Kyudo mogłem iść, wiem, ale te składanie gaci w kostkę..) Jedna, czy dwie rady z tego filmiku jest tak prosta (i dobra) że aż zdumiewa :) Jak zwykle, tak i tu najlepszy film nie zastąpi nauczyciela, a nauczyciele (nawet ci dobrzy) uczą na różne sposoby, więc nie wiem, czy to koniecznie dobry pomysł pokazywać komuś ten klip, kto już zaczął ćwiczyć w klubie. To bardziej poradnik dla trenerów i takich już popsutych po kilkunastu przeróbkach „zawodników”, jak ja ;)

Ngondeg

2 Komentarze

Filed under inne

Onyksowy Słoń Opuszcza Trąbę

Gdy Złoty Smog linie na niebie tyczy, słoń i pawian na jednej pląsają smyczy – khmerskie przysłowie ludowe na styczeń..

Man, to powietrze nie jest dobre. Gdyby nie AA, którzy mnie poinformowali o sytuacji, to bym myślał, że to przez mróz ów brak lekkości w piersiach. W piątek miałem takie wrażenie, a teraz wyraźnie czuję swąd w powietrzu. Tak czy siak na strzelanie jest ciut za zimno. Przy -9 oddałem z Kayi rytualne 36 strzałów na Forcie i zabrałem się stamtąd :)

20170105_184909_1483999139316

A że mam już gaoji sprzęcior zamontowany na łuku sportowym i przesunęła mi się lekcja z Shifu, to oswajam się ze smyczą. Samo dokręcenie stabilizatorów mi na moment zburzyło ład strzelania, a teraz jeszcze ta sznurówka. Niemniej podoba mi się :) W zasadzie celem tych króciutkich treningów indoor jest nauczenie się nowego sposobu trzymania łuku, oparcie się pokusie chwytania go w momencie strzału oraz pozwolić łukowi naturalnie odskoczyć od mocno napierającej (顶 dǐng!) ręki. Powoli, powoli zaczyna to jakoś wyglądać i -co ważniejsze- ja zaczynam się z tym dobrze czuć. Oczywiście Shifu mi pewnie wszystko za tydzień wywróci raz jeszcze do góry nogami, ale idę w to świadomie. Starą metodą nie chcę już strzelać, nie mam też ochoty czekać bezczynnie tylko po to, by przyjść na trening nieskażonym – najwyżej będę się oduczał, pojętny jestem ;)

tak lepiej widać :]

Poza tym budzą się we mnie sinologiczno-kungfiarskie ambicje literackie i czuję, że jestem w stanie zapisać wierszowaną Księgę Łuku Klasycznego (nazewnictwo -czy raczej jego niespójność- w łucznictwie jest iście chińskie) z „pieśniami” na poszczególne ćwiczenia i zadania, na takim poziomie, że te notateczki Choi Mi-Sun wydadzą się niczym rymy częstochowskie przy Norwidzie, aczkolwiek zaznaczam, że częstochowskimi rymowankami będzie owo gongpu stało i nie gwarantuję, że ktoś dzięki nim będzie lepiej od Choi strzelał ;p

A co do pogody, to ja chcę już świeżego powietrza i to najlepiej w połączeniu z letnią bryzą i zielenią. Najlepiej palmową – oby do marca..

Nawet pyjenkna Suran ma jakby zielonkawe włosy ;)

Ngondeg

 

 

Dodaj komentarz

Filed under łucznictwo

Siekierki bardziej na sportowo

Mam parę klipów – niektóre trochę przeleżały ;) – a szkoda nie pokazać, bo przecież tych co strzelają bardziej nowocześnie, czy sportowo, całkiem sporo na Siekierki przychodzi.

  1. Bloczkowiec strzelający czasem gwiżdżącymi strzałami :)
  2. Andrzej (ramiona Win&Win 60#, majadan nie wiem jaki) bez celownika
  3. Jeszcze inny Bloczkers (sprzęt? pamiętam tyko, że lubi trafiać;)
  4. Łucznik nie znany mi z imienia (Hoyt 40# strzały różnorakie:) Stabilizator jest. Celownik też jest, ale ustawiony na amen na 40m. Powrót do łucznictwa po 10 latach przerwy bodaj..

Ngondeg

Dodaj komentarz

Filed under łucznictwo