Onyksowy Słoń Opuszcza Trąbę

Gdy Złoty Smog linie na niebie tyczy, słoń i pawian na jednej pląsają smyczy – khmerskie przysłowie ludowe na styczeń..

Man, to powietrze nie jest dobre. Gdyby nie AA, którzy mnie poinformowali o sytuacji, to bym myślał, że to przez mróz ów brak lekkości w piersiach. W piątek miałem takie wrażenie, a teraz wyraźnie czuję swąd w powietrzu. Tak czy siak na strzelanie jest ciut za zimno. Przy -9 oddałem z Kayi rytualne 36 strzałów na Forcie i zabrałem się stamtąd :)

20170105_184909_1483999139316

A że mam już gaoji sprzęcior zamontowany na łuku sportowym i przesunęła mi się lekcja z Shifu, to oswajam się ze smyczą. Samo dokręcenie stabilizatorów mi na moment zburzyło ład strzelania, a teraz jeszcze ta sznurówka. Niemniej podoba mi się :) W zasadzie celem tych króciutkich treningów indoor jest nauczenie się nowego sposobu trzymania łuku, oparcie się pokusie chwytania go w momencie strzału oraz pozwolić łukowi naturalnie odskoczyć od mocno napierającej (顶 dǐng!) ręki. Powoli, powoli zaczyna to jakoś wyglądać i -co ważniejsze- ja zaczynam się z tym dobrze czuć. Oczywiście Shifu mi pewnie wszystko za tydzień wywróci raz jeszcze do góry nogami, ale idę w to świadomie. Starą metodą nie chcę już strzelać, nie mam też ochoty czekać bezczynnie tylko po to, by przyjść na trening nieskażonym – najwyżej będę się oduczał, pojętny jestem ;)

tak lepiej widać :]

Poza tym budzą się we mnie sinologiczno-kungfiarskie ambicje literackie i czuję, że jestem w stanie zapisać wierszowaną Księgę Łuku Klasycznego (nazewnictwo -czy raczej jego niespójność- w łucznictwie jest iście chińskie) z „pieśniami” na poszczególne ćwiczenia i zadania, na takim poziomie, że te notateczki Choi Mi-Sun wydadzą się niczym rymy częstochowskie przy Norwidzie, aczkolwiek zaznaczam, że częstochowskimi rymowankami będzie owo gongpu stało i nie gwarantuję, że ktoś dzięki nim będzie lepiej od Choi strzelał ;p

A co do pogody, to ja chcę już świeżego powietrza i to najlepiej w połączeniu z letnią bryzą i zielenią. Najlepiej palmową – oby do marca..

Nawet pyjenkna Suran ma jakby zielonkawe włosy ;)

Ngondeg

 

 

Dodaj komentarz

Filed under łucznictwo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.